Kontrola w serwisach społecznościowych
Może to nie jest cenzura w pełnym tego słowa znaczeniu, jednak porządku na forach pilnują nie tylko sami użytkownicy, ale także admini, czyli tzw. administracja serwisu. Jednak w przypadku bardzo popularnych serwisów, dopilnowanie porządku, kontrolowanie, czy ktoś nie używa wulgaryzmów jest raczej niewykonalne. W pokojach czatowych jest trochę lepiej, gdyż "brzydkie" słowo jest momentalnie wyłapywane, a delikwent otrzymuje upomnienie. Na blogach nie ma tej automatyczności, pisać można praktycznie wszystko i jedynie zgłoszenie przez innych obraźliwych komentarzy może doprowadzić do ukarania winnego złośliwca. Wklejanie na swoje blogi zdjęć porograficznych jest surowo zabronione, ale internauci łamią to nagminnie. Cóż, tego typu obrazki są najchętniej oglądane ?. Zdarza się, że użytkownik ma dwa, a nawet więcej założonych profili. Na dłuższą metę to wydaje się bezsensowne, chyba, że ma się kilka osobowości i każda domaga się przedstawienia. A może zbyt często podpadł administracji na jednym profilu i uparcie powraca w nowej "skórze"?